Stereotyp

Niby cholera, nie powinno się podchodzić stereotypowo do rzeczy różnych i wszelkich, bo nam to wypacza światopogląd już na starcie. No ale weźmy na warsztat taki przykład: w bliskim sąsiedztwie, klatkę jedną zaledwie w prawo od mojej, mieszka para. Pani jest drobnej budowy, z powiewającym utlenionym włosem, z ewidentnym pociągiem do koloru różowego we wszelkich jego odcieniach i wariacjach, z paznokciem długim, zdobionym brokatem. Pan ma dwa metry wzrostu i tyleż samo w obwodzie karku, głowę starannie wygoloną, oraz – co wnoszę z poczynionych obserwacji – pokaźny zbiór wszelkiej maści spodni od dresu i koszulek bezlitośnie opinających nie tylko klatę, ale także ciut jakby wzdęty brzuch. Na koniec dla smaku dodam, że wożą się państwo dużym, srebrnym BMW i mają w posiadaniu małego, białego, bardzo rasowego pieska o imieniu Sisi… Ja mam chyba kurde słaby charakter jednak, bo nie umiem tknąć ich inaczej niż stereotypem:/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


siedem + = 14

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>