Przesilenie

Od tygodnia.. nawet ciut jakby dłużej, jestem niezdolna do życia i pozbawiona chęci do korzystania z jego uroków. Cholera by to wzięła! Ja nie jestem typ depresyjny i nie tkwię teraz tyłkiem w dołku, biadoląc nad tym jak mnie los okrutnie potraktował. Właśnie – KURNA! – los mnie zdaje się traktuje lepiej niż kiedykolwiek, za co – nie ukrywam – jestem mu dozgonnie wdzięczna. Mimo, że te jego (tego losu) prezenty przestraszają mnie całkiem mocno, ale panice nie ulegam. Fajnie jest, się wszystko kręci, gra i bucy, tchnie nadzieją, a ja mam problem, żeby z siebie wykrzesać szczątkowe bodaj ilości chcenia. No w tym problem właśnie – NIE CHCE MI SIĘ! Działam, bo muszę, ale jakbym tak nie musiała, to nie działałabym z pełnym zaangażowaniem. Przesilenie jesienne mnie dopadło? No bo chyba nie starość rany boskie? To już? ..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


8 − = trzy

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>