Dentysta sadysta

Najgorsze co może człowieka spotkać u lekarza, to kolejka. I ja już nawet nie mówię o gromadzie emerytów, którzy u lekarzy spędzają pozostały im czas życia, w cichości ducha licząc na to, że służbę zdrowia nawet śmierć omija kołem. Nie, ja mówię o tych, którzy wypytawszy o dolegliwość, raczą Cię opowiastkami, jak to oni…, albo jak to kolega…, albo że pani Kasia sąsiadka to na to umarła:/ Wczoraj gnana potrzebą, wylądowałam w kolejce do dentysty. Nie mam doświadczeń własnych, bo uzębienie jak dotąd nie sprawiało mi problemów, więc nie czekałam w ogonku zdjęta strachem. Do czasu. Kolejkowi współstacze, wyłapawszy natychmiast, że nie stoję tu, żeby wybielać, tylko żeby leczyć („Ooo.. a pani widzę też spuchnięta”), natychmiast podjęli się zadania i zaczęli uświadamiać mnie co to być może i czym się to skończy. Tym sposobem, zanim przyszła moja kolej, miałam w głowie żywo odmalowany obraz mnie samej, przywiązanej do fotela, z opływającą krwią, wyszarpaną jamą, która kiedyś była moją paszczą i z dentystą, który z obłędem w oku, przy pomocy młota i dłuta w szale twórczym naprawia to, co mi się popsuło. Taki miałam obraz w głowie, na mailu z kolei spisaną treść testamentu, w którym może i nie pozostawiam rodzinie oszałamiającej (póki co, póki co..) spuścizny, ale za to ładnie ich zapewniam, że za życia byli mili memu sercu.. Oczywista, okazało się, że zawdzięczane życzliwym opowieściom imaginacje nijak się mają do rzeczywistości, i więcej nerwów kosztował mnie pobyt POZA niż W gabinecie. Doprawdy nie wiem skąd w narodzie tak silna potrzeba skopania komuś tyłka, jeszcze zanim porządnie go nadstawił. I NA MIŁOŚĆ BOSKĄ! – skąd Ci ludzie biorą te historie(?!), bo jak faktycznie z życia, to ja nie mam pytań…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− 2 = cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>